No i stało się. Powoli, bo powoli, ale w końcu zaczynamy, tu w Anglii i na całym prawie świecie, wychodzić z lockdownu. Tak przynajmniej słyszałem. Muszę się bowiem przyznać, że nie jestem na bieżąco i już dawno przestałem się orientować, jeśli chodzi o szczegóły, tego co mi wolno w pandemii, a czego nie, na chwilę obecną i co będzie dozwolone lub zabronione w bliższej lub dalszej przyszłości. Dotąd na wszelki wypadek wychodziłem z domu na dwór (na pole) tylko za potrzebą...
sobota, 15 maja 2021
sobota, 1 maja 2021
47. Wspomnienia o ślubach, loterii i majątku
Uwaga, jest to kontynuacja poprzedniego odcinka, więc jeśli ktoś przypadkiem zaczyna czytać akurat teraz mojego bloga, to niech przynajmniej zacznie od tego wcześniejszego numeru, a najlepiej od zakładki " Wstęp - kliknij, jeśli to twój pierwszy raz". Przypomnę tylko, że poruszam obecnie tematy, o których już kiedyś pisałem, a do których życie dopisało ciąg dalszy...
piątek, 16 kwietnia 2021
46. Wspomnienia o zwracaniu i wietrzeniu
Czytając i oglądając ostatnio gazety, i oglądając i słuchając ostatnio telewizor, a nawet rozmawiając z nim niekiedy (o ile rozmową można nazwać krzyki i groźby karalne kierowane w stronę ekranu), zwróciłem uwagę, że zdarzyło się (też ostatnio) kilka rzeczy, o których chciałbym wspomnieć, a o których już kiedyś wspominałem. Niektóre zagadnienia wymagają sprostowania, niektóre uzupełnienia, niektóre zasługują na pochwałę, inne wprost przeciwnie, nie zasługują...
czwartek, 1 kwietnia 2021
45. O sumieniu i blokadach
Jakiś czas temu przejeżdżałem sobie kulturalnie przez pewną angielską miejscowość i się roześmiałem. Spostrzegłem ciekawy budynek. Podjechałem więc do najbliższego ronda (w Anglii większość większych skrzyżowań to ronda), zawróciłem, zaparkowałem samochód, co akurat, o dziwo, w tym przypadku było łatwe (ale o tym później) i poszedłem sprawdzić, czy mnie oczy nie pomyliły, czy być może omamy mam...
wtorek, 16 marca 2021
44. O zaspokajaniu potrzeb i tendencji spadkowej
Mówi się, że potrzeba jest matką wynalazku. Ostatnio wyczytałem gdzieś, że w UK wymyślono bardzo ważną rzecz, a w zasadzie udoskonalono już istniejącą, która pozwoli pracować wydajniej i tym samym przynosić większe korzyści. Korzyści i dla pracownika, bo powinien mieć satysfakcję z dobrze zagospodarowanego czasu pracy w pracy, i dla pracodawcy, z tych samych powodów, plus większy zarobek...
Subskrybuj:
Posty (Atom)