Ostatnio pokłóciłem się z pewnym osobnikiem anglojęzycznym (jak to w Anglii) i się wnerwiłem. W zasadzie nie była to kłótnia, tylko ścięcie. Różnica między kłótnią a ścięciem polega na długości trwania tychże - kłótnia jest dłuższa, jest więcej czasu na wymianę poglądów, wyjaśnienie różnic, tłumaczenie. Ścięcie, podobnie jak spięcie, nawet to elektryczne, jest krótkie. Oba rodzaje mogą być ostre lub łagodne. Oba również są mniej lub bardziej denerwujące, więc nic dziwnego, że się wkurzyłem. Mnie jednak we wspomnianym starciu słownym, jak i innych, w którym miałem nieprzyjemność być uczestnikiem lub świadkiem, a mających miejsce na terenie Anglii, irytuje przede wszystkim forma, a nie treść...
poniedziałek, 1 marca 2021
wtorek, 16 lutego 2021
42. O nieszczęściu w szczęściu, młodej kobiecie i numerkach
Ostatnio przeczytałem o tym, że w USA ktoś wygrał jeden miliard w loterii i się wnerwiłem. Nie, nie dlatego, że to nie ja, że to zazdrość. Nie chodzi o to, że jest taki osobnik na świecie, któremu się poszczęściło, tylko o to, że o tym przeczytałem. Przeczytałem i zdjął mnie strach, bo to ja mogłem się znaleźć w takiej sytuacji (gdybym był kiedyś w USA i zachciałoby mi się akurat wypełnić kupon, no i że bym trafił z cyferkami)...
środa, 3 lutego 2021
41. O pogarszaniu się wzroku i telewizorach
Czas goi rany - to dobrze. Ale czas również powoduje starzenie się materiału - szkoda. Chciał, nie chciał, nadszedł na mnie czas. Czas, żeby się rozejrzeć za okularami. Jak na mnie przystało, pierwszą rzeczą jaką robię, może nie najważniejszą, ale od tego przeważnie zaczynam w tego typu przedsięwzięciach, jest rozmyślanie, jaką część majątku stracę, jaką część moich pieniędzy będę musiał oddać za daną usługę lub towar, czyli ile będę musiał zapłacić...
poniedziałek, 18 stycznia 2021
40. O wiatrach w autobusie i przeczekaniu
Ostatnio jak jeżdżę autobusem to się wnerwiam. W zasadzie zawsze się wnerwiam jeżdżąc autobusem, bo zawsze coś mi nie pasuje, ale teraz doszedł jeszcze jeden powód. Dokładnie mówiąc, to nie wiem, czy to jest wina przewoźnika, czy może ja nie potrafię docenić starań jakie są czynione, żeby podróżowało mi się lepiej, bezpieczniej i zdrowiej, zgodnie z powszechnie obowiązującą w UK normą "health and safety" (czyli właśnie zdrowie i bezpieczeństwo). Niech potencjalny czytelnik sam osądzi...
wtorek, 5 stycznia 2021
39. O granicach i cielakach
No i jednak trochę pokolędowałem. Kudłaty się zlitował i w święta Bożego Narodzenia, w Anglii, pozwolił śpiewać w kościele. Dokładnie i konkretnie w same święta, bo już 27-go w niedzielę dyspensa wygasła i znowu msza święta tylko recytowana. Dobre i to...
Subskrybuj:
Posty (Atom)