poniedziałek, 18 stycznia 2021

40. O wiatrach w autobusie i przeczekaniu

    Ostatnio jak jeżdżę autobusem to się wnerwiam. W zasadzie zawsze się wnerwiam jeżdżąc autobusem, bo zawsze coś mi nie pasuje, ale teraz doszedł jeszcze jeden powód. Dokładnie mówiąc, to nie wiem, czy to jest wina przewoźnika, czy może ja nie potrafię docenić starań jakie są czynione, żeby podróżowało mi się lepiej, bezpieczniej i zdrowiej, zgodnie z powszechnie obowiązującą w UK normą "health and safety" (czyli właśnie zdrowie i bezpieczeństwo). Niech potencjalny czytelnik sam osądzi...

wtorek, 5 stycznia 2021

39. O granicach i cielakach

   No i jednak trochę pokolędowałem. Kudłaty się zlitował i w święta Bożego Narodzenia, w Anglii, pozwolił śpiewać w kościele. Dokładnie i konkretnie w same święta, bo już 27-go w niedzielę dyspensa wygasła i znowu msza święta tylko recytowana. Dobre i to...

środa, 23 grudnia 2020

38. O długości żywota i przepisach świątecznych

   Święta za pasem. Chodzę sobie po moim mieście w Anglii, jeżdżę samochodem albo w najgorszym wypadku komunikacją publiczną i obserwuję co się dzieje. W sklepach wzmożony ruch, przed sklepami kolejki jak w Polsce za komuny, tylko tym razem z powodu innej zarazy (tej chorobowej, nie systemowej) i związanym z tym ograniczeniem, co do liczby klientów wewnątrz. Nieodłącznym elementem tego okresu dla wyznawców pewnych (nie wszystkich) religii i ateistów (też nie wszystkich) jest choinka...

sobota, 12 grudnia 2020

37. O kaskach i kasach

   Pociągnę wątek z poprzedniej części. Próbowałem w niej wykazać, że zmuszanie kogoś pod groźbą zabrania mu części lub całości pieniędzy (lub często pogłębienia jego zadłużenia, w zależności od zasobności portfela danego nieszczęśnika - są przecież ludzie, których saldo winien-ma, poprzez zaciągnięte kredyty, jest na minusie), czyli poprzez zapłacenie mandatu, do tego, żeby dbał o swoje zdrowie lub nawet życie i nie narażał się na ryzyko poprzez niezapinanie pasów bezpieczeństwa, jest wg mnie oględnie mówiąc, nieporozumieniem...

poniedziałek, 30 listopada 2020

36. O zabezpieczeniach, dzieciach i ciążach

   Wolnoć Tomku w swoim domku - zapewne potencjalni czytelnicy znają tę bajkę o Pawle i Gawle, a przynajmniej to powiedzenie. Niby mądre, oczywiste, bo co to kogo obchodzi, co robię w mojej własnej chacie, czy na mojej własnej posesji. Niby nie ma się do czego przyczepić, a jednak... Wszystko jest w porządku dopóty, dopóki swoją działalnością, swoim zachowaniem nie robimy krzywdy innym...