Ostatnio zrobił się w mediach straszny szum po wypowiedzi językoznawcy, profesora Jerzego B., który stwierdził (cytuję z pamięci), że bardzo lubi psy, ale one niestety zdychają. Poszło o słowo zdychają. Odniósł się w ten sposób do opinii pewnego grona osób, które żarliwie twierdziły, że psy umierają. No i to grono się wkurzyło na pana profesora...
wtorek, 1 października 2024
środa, 3 stycznia 2024
72. O polu i ptaszku
Wybory, wybory i po wyborach. Mnie, jako człowiekowi z natury apolitycznemu, trudno jest mówić o takich tematach, jednak z drugiej strony jestem, chciał czy nie chciał, potencjalnym wyborcą, nie sposób więc tego faktu przemilczeć. Trudno przejść obok zjawiska wyborów, tzn. obok włączonego telewizora, dyskutujących bliższych lub dalszych członków rodziny, mniej lub bardziej lubianych znajomych - udając, że się tego nie słyszy, zwłaszcza że poziom rozmów jest dość wysoki (w sensie poziom głośności). Ale postaram się mówić o tym wydarzeniu w sposób oględny, nie dramatyzując i nie używając zbyt mocnych słów. Umarł...
czwartek, 7 września 2023
71. O robocie i robotach
Ostatnio dużo się mówi o sztucznej inteligencji (angielski skrót AI*). Że stanowi ona zagrożenie, że oprócz tego, że może być pomocna w niektórych sytuacjach, to trzeba na nią uważać, bo może być również destrukcyjna dla gatunku ludzkiego. Opinię taką, co ciekawe, wyrażają zarówno naukowcy, jak i politycy, biznesmeni, artyści, dziennikarze, a nawet celebryci, posiadający w swoim DNA, niejako z automatu, wszystkie cechy wspomnianych wyżej grup zawodowo - społecznych. No i zwykli, szarzy osobnicy, tacy jak ja też...
poniedziałek, 29 maja 2023
70. O przepisach i dezinformacji
Ostatnio przeczytałem pewien artykuł w gazecie, który mi dał do myślenia i się wnerwiłem. Nie, nie dlatego się wnerwiłem, że mnie zmusił do myślenia, tylko chodziło o treść. Dziennikarz opisał temat dotyczący zjawiska występującego przy produkcji (i sprzedaży) żywności, tzw. downsizing, czyli, w tym konkretnym przypadku, zmniejszanie racji żywnościowych w opakowaniach w taki sposób, żeby pacjent, w sensie klient, tego nie zauważył. Zjawisko to było opisane w gazecie polskiej (nie mylić z Gazetą Polską), ale nie dotyczy ono, jak wynika z moich obserwacji, tylko terenu Polski.
poniedziałek, 30 stycznia 2023
69. O skorupce i nasi(ą)kaniu
Od czasu do czasu czytuję prasę polonijną. Dlaczego polonijną? Bo są tam wiadomości, informacje i chyba fakty z Polski, ze świata - i w osobnym dziale - z Wielkiej Brytanii, czyli kraju, gdzie przyszło mi żyć i mieszkać. Dlaczego od czasu do czasu? Bo moja cierpliwość ma swoje granice i szybko się wnerwiam. W stosunkowo niedługim czasie napotykam bowiem artykuł, którego lekturę, jeśli nawet jakoś przetrzymam psychicznie, to już komentarze pisane pod spodem przez bystrych forumowiczów dokańczają dzieła i powodują, że załamany odkładam telefon, jako że używam prasy przeważnie w formie elektronicznej. Gdyby to była papierowa wersja, to rzuciłbym gazetę w kąt, podarł, podeptał, spalił albo zrobił jeszcze inny użytek - telefonu trochę mi szkoda...
Subskrybuj:
Posty (Atom)